Moja historia z Matrycą
Przyznam szczerze, że do Matrycy Przeznaczenia podchodziłam jak do 'jeża'. Jako osoba silnie kierująca się logiką i mocno stąpająca po ziemi, jednocześnie interesująca się alchemią, fizyką kwantową i bardziej naukami ścisłymi nie dopuszczałam do myśli, że Matryca jest czymś wartościowym ani skutecznym.
Astrologia, numerologia, metafizyka, filozofia jogi, tak, jak najbardziej, bo są to nauki praktykowane od tysięcy lat. Biorąc pod uwagę, że Matryca Przeznaczenia/Destiny Matrix jest dość nową metodą, nie pokładałam w tym jakichś nadziei. 'Ahh znowu ktoś coś wymyślił'- pomyślałam... Coś mnie jednak do tego 'ciągnęło', a że lubię różne i przeróżne narzędzia do samopoznania, postanowiłam przeprowadzić research i zamknąć ten temat raz na zawsze...
Jako, że w życiu kieruję się metodą naukową (to systematyczny sposób prowadzenia badań i gromadzenia wiedzy, który zazwyczaj obejmuje obserwację zjawisk, formułowanie hipotez, przeprowadzanie eksperymentów, analizę danych i wyciąganie wniosków, które prowadzą do potwierdzenia, odrzucenia lub modyfikacji hipotez), chciałam sobie udowodnić, że Matryca to jakieś dyrdymały i ten system nie działa.
Jakież było moje zdziwienie, że po przeanalizowaniu siebie dostałam odpowiedzi na pytania, których innymi narzędziami do samopoznania nie uzyskałam odpowiedzi... 'Ach, to pewnie przypadek' - pomyślałam i przeanalizowałam 10 osób (dla statystyk), które znam na tyle blisko aby potwierdzić czy się zgadza czy nie. Jak na złość, wszystko się zgadzało...
Mało tego, okazało się, że w rodzinie mamy osoby z tymi samymi karmicznymi ogonami... tu odczułam już w mózgu spięcie 'error, error, to nie może być prawdziwe, niemożliwe, może halucynuję'... Typowy dysonans poznawczy...A jednak. Kompletnie różne daty urodzenia, inny dzień miesiąc, rok, a jednak karmiczny ogon i jego manifestacja w życiu były takie same. Tak samo z innymi pozycjami w matrycy.
Byłam kompletnie w szoku. Zaczęłam sprawdzać kogo tylko się dało - znajomych, aktorów, muzyków, jak leci... I do tej pory się zastanawiam, jak to jest możliwe? Nie mieściło mi się w głowie, że jakaś pani (Natalia Ladini) dostała wizję i stworzyła ten system, z tak skomplikowanym algorytmem i tyloma znaczeniami, i , o zgrozo, że to wszystko się zgadza... jak to? Chociaż czy nie było podobnie z matematyką? Przecież mawia się, że matematyki nikt nie stworzył a odkrył...
W końcu się 'poddałam' i podjęłam się nauki Matrycy u różnych nauczycieli. Podążyłam też za radami i moje życie zmieniło się zdecydowanie na lepsze. Lepsze relacje, lepsze stosunki z rodziną a przede wszystkim satysfakcja z życia i zrozumienie zaistniałych sytuacji, mogę dziś powiedzieć, że bez Matrycy bez tego nie osiągnęła.
Od tamtej pory postanowiłam iść za powołaniem i dzielić się tą wiedzą z innymi pomagając zmienić również ich życie na lepsze. Nie jest to mój jedyny biznes (mam ich kilka, co jest także zgodne z moją matrycą, kiedy wszyscy mi zawsze powtarzali, żebym skupiła się na jednym), przez co nie mam aż tyle czasu i energii żeby nieustannie publikować. Skupiam się na jakości a nie na ilości, mam nadzieję, że mi to wybaczycie i mimo tego zostaniecie ze mną na dłużej.
Wierzę w reinkarnację i w to, że w tak fascynującym świecie jak nasz instnieje coś więcej niż czas, przestrzeń i materia. Matryca Przeznaczenia to swoisty przewodnik na życie zgodny z energiami nadanymi w chwili urodzenia. Nie możemy zmienić liczb/ arkan/ energii, jednak mamy wpływ na to, czy przeżywamy je pozytywnie czy negatywnie.
Bardzo polecam Matrycę osobom, które mimo, że wszystko mają i żyją jak przysłowiowy pączek w maśle, nie czują w pełni satysfakcji z życia lub ciągle 'czegoś' im brakuje. Także tym, którzy coś chcą zmienić i nie wiedzą od czego zacząć. A przede wszystkim tym, którzy przechodzą ciężkie okresy w życiu i nie rozumieją czemu pewne sytuacje wciąż się powtarzają.
Jedyne czego żałuję, to że nie poznałam tej metody wcześniej. Serdecznie dziękuję za przeczytanie do końca 🤍 Mam nadzieję, że Cie nie zanudziłam ;) Jestem tutaj dla Was i jeśli masz jakieś pytania czy uwagi, nie wahaj się i pisz.